Największy na świecie niekomercyjny serwis geocachingowy
GeoŚcieżki - skupiające wiele keszy
Ponad 1000 GeoŚcieżek w Polsce!
Pełne statystyki, GPXy, wszystko za darmo!
Powiadomienia mailem o nowych keszach i logach
Centrum Obsługi Geokeszera wybierane przez Społeczność
100% funkcjonalności dostępne bezpłatnie
Przyjazne zasady publikacji keszy
Musisz być zalogowany, by wpisywać się do logu i dokonywać operacji na skrzynce.
stats
Zobacz statystykę skrzynki
Zarchiwizowany 08 - OP8GG7
Młyn
Właściciel: Sir Black
Zaloguj się, by zobaczyć współrzędne.
Wysokość: 68 m n.p.m.
 Województwo: Polska > pomorskie
Typ skrzynki: Nietypowa
Wielkość: Mikro
Status: Zarchiwizowana
Data ukrycia: 26-07-2016
Data utworzenia: 29-05-2016
Data opublikowania: 26-07-2016
Ostatnio zmodyfikowano: 17-04-2018
18x znaleziona
0x nieznaleziona
0 komentarze
watchers 1 obserwatorów
28 odwiedzających
18 x oceniona
Oceniona jako: znakomita
1 x rekomendowana
Skrzynka rekomendowana przez: eliksir
Musisz się zalogować,
aby zobaczyć współrzędne oraz
mapę lokalizacji skrzynki
Atrybuty skrzynki

Weź coś do pisania  Umiejscowiona na łonie natury, lasy, góry itp 

Zapoznaj się z opisem atrybutów OC.
Opis PL

Podszedł do niego kiedy ten próbował rozpalić ognisko. Miał pewne obawy co do intencji nieznajomego, jednak tak bardzo chciał wrócić do domu, że ów nieznajomy stał się dla niego ostatnią deską ratunku.
- Serwus przyjacielu !!
Zawołał Antek
- Witaj.
Odpowiedział nieznajomy
-Przepraszam, że zakłócam twój spokój, ale chyba zabłądziłem.
-A któż z nas nie błądzi ?
-To prawda, ale ja muszę dotrzeć do domu, czeka tam na mnie rodzina.
-Rodzina jest pojęciem względnym, nie zamykaj się w ciasnych ramach społecznych wyobrażeń, moja rodzina jest tu ze mną.
-Jak to? przecież tutaj nikogo nie ma oprócz nas dwóch.
-Rozejrzyj się i powiedz co widzisz.
Antek zaczął uważnie obserwować otoczenie.
- Widzę las, drzewa, trochę liści, patyków, ptaki, i robactwo.
-Teraz drogi kolego powiem Ci co ja widzę. Mocne i silne drzewa, które są dla mnie oparciem i ochroną, zielony, miękki mech, który bywa iście królewskim łożem, patyki i gałęzie dające ogień i ciepło, strumień, który gasi pragnienie, ptaki umilające swym śpiewem każdy samotny poranek, żaby, jeże, dżdżownice, oni wszyscy są moją rodziną.
Antek, aż rozdziawił gębę z wrażenia i łypał na nieznajomego wielkimi ze zdziwienia oczyma.
-Rozumiem...... A właściwie dlaczego tu mieszkasz , ruiny starego młyna chyba nie są najlepszym miejscem do zamieszkania?
-Moja historia jest zbyt długa i zawiła, abym mógł opowiedzieć Ci o niej w tak krótkim czasie, powiem tylko, że żyłem kiedyś we wspaniałej krainie, pełnej harmonii i miłości. Czułem się bezpiecznie i miałem wrażenie, że nic mi nie zagraża. Niestety największym dla siebie zagrożeniem jesteśmy my sami i nikt nie jest w stanie nas zniszczyć jeśli my sami nie podejmiemy takiej decyzji. Moja pycha, zaborczość i egoizm przywiodły mnie w to miejsce.
-Nie chciałbyś się stąd wyrwać, przenieść gdzie indziej, zamieszkać w normalnym domu?
- Powiem ci wędrowcze, że człowiek potrafi  jak drzewo wrosnąć w glebę korzeniami.
-Chyba powoli zaczynam cię rozumieć drogi nieznajomy. Czasem miewam myśli, które są niczym nieskrępowane jak dzikie zwierzęta, wymykają się z najciemniejszych zakamarków mojej głowy. Wtedy najchętniej uciekłbym najdalej jak się da. Nie bacząc na konsekwencje, lament rodziny i bliskich. Chciałbym pomyśleć raz w życiu tylko o sobie, o sobie i nikim więcej. Tak bardzo tłumi mnie życie, tak bardzo przytłacza codzienność.
W głosie Antka wyczuć było można niepokój, gniew, bunt i rezygnację jednocześnie.
-Dobry człowieku ja nie uciekłem, ja zostałem do tego zmuszony, co było konsekwencją moich czynów haniebnych i złych. Jednakże doskonale cię rozumiem. Świat tak bardzo potrafi nas zniewolić, że gubimy siebie i swoją tożsamość. Pośród zgiełku własnych myśli, chcąc zadowolić wszystkich zapominamy o sobie. Musisz spróbować odnaleźć spokój wewnątrz własnego ciała i duszy.
-Ten młyn, jego chłodne mury porośnięte bluszczem, ten zapach przeszyty świeżością i bryzą strumienia, ten twój świat daje spokój.
-Nie, to nie świat daje spokój to ja ten spokój dałem sobie, przestałem walczyć, przestałem żyć przeszłością i przyszłością, skoncentrowałem całą swoją uwagę na dniu, który właśnie się dzieje i trwa, na tym co tu i teraz. To jest moje szczęście, odnajdź je w sobie, a wszystko zacznie układać się po twojej myśli.
Antek był tak skonfundowany, że nie wiedział czy powinien wrócić do domu, zostać z nieznajomym czy szukać swej drogi zupełnie gdzie indziej.
Las stawał się coraz bardziej kuszącym miejscem z całą swą mglistą arterią roślin i zwierząt. Antek pragnął zapaść się w soczysto zielone liście i nigdy, przenigdy nie powrócić na powierzchnię oceanu codzienności.
- No kolego czas na ciebie, żona czeka, dzieci tęsknią. Ruszaj w drogę.
Nieznajomy przerwał brutalnie rozmyślania Antka.
-Nie wiem dokąd mam iść, którą z dróg wybrać.
-Masz przecież kompas, użyj go.
-Nie mam, przecież gdybym go posiadał nie zabłądziłbym i nie stał jak idiota pod murami jakiegoś głupiego młyna.
Antek zdenerwował się uwagą nieznajomego, uznał ją za nielogiczną i co najmniej niestosowną.
-Wędrowcze masz kompas wewnątrz siebie i swojego serca, powiadam Ci użyj go, a trafisz do domu, do swojego własnego domu. Nie oglądaj się za siebie, po prostu idź.
Antek posłuchał rady nieznajomego. Kiedy oddalił się o kilka metrów, odwróciwszy się krzyknął do mieszkańca młyna.
- A jak ci na imię nieznajomy!?
Lecz nikt mu nie odpowiedział, jedynie echo szyderczo powtórzyło pytanie, krajobraz przeistoczył się w pole pełne czerwonokrwistych maków, nie było młyna, nie było nieznajomego, zniknęło ognisko i chłodna bryza strumienia.
Pozostała jedynie droga, droga do pokonania i serce gotowe do bicia.

Autor tekstu: Aleksandra Maria Juzala

Anioła uwolnił: eliksir

ZANIM WYRUSZYSZ NA TRASĘ KONIECZNIE PRZECZYTAJ OPIS GEOŚCIEŻKI !!!

 

Skrzynka

Podejmuj z wyczuciem, aby nie wyrwać całości.
Nic tam nie kop, nie wyrywaj i nie rozszarpuj trawy, mchu, pokrzyw - nie jest to konieczne, one nie maskują skrzynki.


Na murach tamy jest data, odszukaj ją i spisz trzecią cyfrę z tej daty. Potrzebna Ci będzie do zlokalizowania miejsca ukrycia skrzynki Sine Nomine.


Idąc od skrzynki Samael prawym brzegiem rzeki tu:
N 54° 30.330' E 17° 17.313'
Dojdziesz do kładki.

Przejście przez rzekę w pobliżu skrzynki Bezimienny XXIII:
N 54° 30.465' E 17° 17.695'

Dodatkowe waypointy
Etap Symbol Typ Współrzędne Opis
Interesujące miejsce --- Kładka idąc od skrzynki Samael.
Interesujące miejsce --- Przejście przez rzekę w pobliżu skrzynki Bezimienny XXIII
Dodatkowe informacje
Musisz być zalogowany, aby zobaczyć dodatkowe informacje.
Obrazki/zdjęcia
Spoiler