Największy na świecie niekomercyjny serwis geocachingowy
GeoŚcieżki - skupiające wiele keszy
Ponad 600 GeoŚcieżek w Polsce!
Pełne statystyki, GPXy, wszystko za darmo!
Powiadomienia mailem o nowych keszach i logach
Centrum Obsługi Geokeszera wybierane przez Społeczność
100% funkcjonalności dostępne bezpłatnie
Przyjazne zasady publikacji keszy
Musisz być zalogowany, by wpisywać się do logu i dokonywać operacji na skrzynce.
stats
Zobacz statystykę skrzynki
łaźnia - OP8CN1
Właściciel: G0cha
Zaloguj się, by zobaczyć współrzędne.
Wysokość: 107 m n.p.m.
 Województwo: Polska > mazowieckie
Typ skrzynki: Tradycyjna
Wielkość: Mała
Status: Gotowa do szukania
Data ukrycia: 29-10-2015
Data utworzenia: 18-10-2015
Data opublikowania: 29-10-2015
Ostatnio zmodyfikowano: 05-01-2019
143x znaleziona
6x nieznaleziona
3 komentarze
watchers 8 obserwatorów
127 odwiedzających
107 x oceniona
Oceniona jako: znakomita
75 x rekomendowana
Skrzynka rekomendowana przez: andesk, antonio, antros, Aris, art_noise, azhag, Azymut, babcia, baloniarz, bamba, barabara9299, bartekt1702, Błękitna Team, Cezex, Cinnamon, cirilla, CMS, Czajorek, czirios, dawidnd, drachim i kaczka, Elvis7, Esi4, fafernuch, Fotoimpresje, gagu, glivec, Harry_Hole, hobbbysta, hratli , iwonia1999, JArosław., JAsiek., jatar, kaszel3, keram58, komstuch, kurier, lavinka, lemacik, Limon, Liriela, Machinatozaur, Maciek_B, madzix-13, Majonez299, Maleska, marass1111, martuś, michael50, Michu4000, Mikołaj K., MiMPy+KB, moku.stg, p_nowik, PaaaP, Paprotek1, PeCha, PrincePolo, przemo38, Psikiszek, PUG Bielany, PUG II BIELANY, rzeczyc, Safrin, Serengeti, Skyqen, starypatyk, stasiekm, syzyrk, szubaada, Tataminiakus, tygryskris, vilkolak, Zabel
Musisz się zalogować,
aby zobaczyć współrzędne oraz
mapę lokalizacji skrzynki
Atrybuty skrzynki

Można zabrać dzieci  Dostępna rowerem  Szybka skrzynka  Miejsce historyczne 

Zapoznaj się z opisem atrybutów OC.
Opis PL

W budynku przy ulicy Jazdów 8a w czasach Szpitala Ujazdowskiego znajdowała się kostnica. Później, gdy zaczęto budować osiedle domków fińskich, urządzono tam ogólnodostępną łaźnię.

Krzysztof Baumiller, który zamieszkał na Jazdowie w latach sześćdziesiątych opowiada:

To była wcześniej kostnica. W łaźni były prysznice i były wanny, czyli kabiny z prysznicami, kabiny z wannami i chyba, o ile dobrze pamiętam, taka sala, gdzie były wspólne prysznice. Nie było łaźni w sensie sauny. Były kabiny z prysznicami. Wszyscy, całe osiedle tam chodziło. 

W domkach dostęp do wody był możliwy w toalecie (wc z małą umywalką) i w kuchni. Mieszkańcy, do codziennego mycia podgrzewali wodę na kuchni węglowej. Gdy chcieli się wykąpać mogli wybrać balię we własnym domku, lub też za drobną opłatą skorzystać z łaźni, która posiadała kotłownię. W łaźni, która nie była podzielona na części damską i męską można było skorzystać z prysznica lub wykąpać się w wannie.

I myśmy co sobotę chodzili z mamą. Mama brała nas, dzieci, i żeśmy szli do tej łaźni i to była dla nas atrakcja, bo tam mama w jednej kabinie się kąpała, a my w drugiej, a to żeśmy się podglądali nawzajem, wygłupialiśmy się, żarty były… I rzeczywiście, z ręcznikami, tak, przewieszonymi, czy z jakimiś tam torbami żeśmy szli raz w tygodniu do łaźni– relacjonuje pani, która wychowywała się na osiedlu na przełomie lat czterdziestych i pięćdziesiątych.

W pierwszych latach powojennych, z łaźni korzystali nie tylko mieszkańcy domków fińskich, ale i okolicznych kamienic. Lokator domku 3/5, który sprowadził się na osiedle w połowie lat osiemdziesiątych opowiada:

Moja żona, mieszkała zawsze w rejonie placu Trzech Krzyży. Po wojnie dom, w którym mieszkali częściowo ocalał i tam nadal mieszkali. Ponieważ nie było ciepłej wody, biegali do łaźni, właśnie tam, naprzeciwko naszego przyszłego domku. 

W latach siedemdziesiątych mieszkańcy starają się doposażyć domki w prawdziwe łazienki.

Ludzie chcieli sobie polepszyć tutaj swoje warunki bytowe. Nie może być wiecznie takiej tymczasowości. Ponieważ zobaczyliśmy, że nic tu nie likwidują, nie proponują nam innych mieszkań, tylko te domki tak zostają, a myśmy się do tego miejsca przyzwyczaili to ludzie zaczęli, ci, którzy mieli pieniądze, czy mieli rodziny, dzieci – to sobie zaczęli dobudowywać łazienki – wyjaśnia jedna z mieszkanek osiedla.

W ostatnich latach swego funkcjonowania łaźnia oferowała kąpiele borowinowe. Zabiegi lecznicze były dostępne dla wszystkich chętnych.

z zewnątrz też niektórzy przychodzili. To było wszystko umawiane, zamawiane, Chociaż ja tego już dobrze nie pamiętam – kończy swoją opowieść mieszkanka domku 3/9.

 

Tekst pochodzi ze strony domkifińskie.etnograficzna.pl. Autor: Daniel Kunecki

 

Bardzo proszę, aby dokładnie wpasować kesza na miejsce.

 

PS. Gdyby komuś nie podobały się certyfikaty, to może wybrać wersję alternatywną.

Dodatkowe informacje
Musisz być zalogowany, aby zobaczyć dodatkowe informacje.
Geokret

Geokret  Teodor wiewiórka - Całkowity dystans: 116 km

Obrazki/zdjęcia
łaźnia