Największy na świecie niekomercyjny serwis geocachingowy
GeoŚcieżki - skupiające wiele keszy
Ponad 600 GeoŚcieżek w Polsce!
Pełne statystyki, GPXy, wszystko za darmo!
Powiadomienia mailem o nowych keszach i logach
Centrum Obsługi Geokeszera wybierane przez Społeczność
100% funkcjonalności dostępne bezpłatnie
Przyjazne zasady publikacji keszy
Musisz być zalogowany, by wpisywać się do logu i dokonywać operacji na skrzynce.
stats
Zobacz statystykę skrzynki
Organy - OP83N9
rzeźba autorstwa Władysława Hasiora
Właściciel: goldenfish
Zaloguj się, by zobaczyć współrzędne.
Wysokość: 658 m n.p.m.
 Województwo: Polska > małopolskie
Typ skrzynki: Tradycyjna
Wielkość: Mała
Status: Gotowa do szukania
Data ukrycia: 03-08-2014
Data utworzenia: 04-08-2014
Data opublikowania: 04-08-2014
Ostatnio zmodyfikowano: 04-08-2014
53x znaleziona
7x nieznaleziona
1 komentarze
watchers 2 obserwatorów
63 odwiedzających
41 x oceniona
Oceniona jako: dobra
1 x rekomendowana
Skrzynka rekomendowana przez: szym_asi vs outlander :)
Musisz się zalogować,
aby zobaczyć współrzędne oraz
mapę lokalizacji skrzynki
Atrybuty skrzynki

Można zabrać dzieci  Dostępna rowerem  Szybka skrzynka  Umiejscowiona na łonie natury, lasy, góry itp  Miejsce historyczne 

Zapoznaj się z opisem atrybutów OC.
Opis PL

Jest rok 1966, Władysław Hasior stawia na przełęczy Snozka dziwną, metalową, ostrą niczym smocze szpony, drapiącą chmury i sumienie obserwatora kilkunastometrową konstrukcję. Pomnik ten poświęcony jest Poległym o utrwalenie władzy ludowej na Podhalu, popularnie zwanymi „utrwalaczami”.

Władysław Hasior, w połowie lat sześćdziesiątych, był już uznanym w świecie i Polsce artystą. Hasior był twórcą dziwnym. Twórcą tak dalekim od „sztuki socjalistycznej” jak niebo odległe jest od betonowych kostek chodnika… Z całą pewnością był artystą kontrowersyjnym, ożywiającym swoje rzeźby poprzez ogień lub ilustrujący je dźwiękiem. Dziś powiedzielibyśmy o nim „twórca multimedialny”, wówczas był najczęściej niezrozumiały lub zrozumiały połowicznie.

Zlecenie stworzenia pomnika Poległym o utrwalenie władzy ludowej na Podhalu przyszło zupełnie nieoczekiwanie. Hasior nigdy nie był artystą „dworskim” nie tworzył posągów, ani nawet posążków Stalina, czy Lenina. Nie wysługiwał się władzy. Jakie zatem cele przyświecały zleceniodawcom? Czy ktoś z kręgów ówczesnej władzy chciał w ten sposób „ucywilizować” Hasiora, czy może wciągnąć go we współpracę, omotać apanażami, sławą? Nie dowiemy się już tego chyba nigdy. Świadków coraz mniej, z ich wiarygodnością coraz to gorzej, bo jedni mają coś do ukrycia a innym wiek pamięć odbiera. Jak było tak było, w każdym razie władzy się wówczas nie odmawiało.

Hasior pomnik stworzył, ale …

Przepięknie posadowiona konstrukcja, tuż obok uczęszczanego zarówno przez miejscowych, jak i turystów szlaku. U stóp góry Wdżar w miejscu będącym łącznikiem pomiędzy Gorcami a Pieninami, niegdyś z widokiem na Dunajec, dziś z panoramą Zalewu Czorsztyńskiego.

Artysta chciał by w ten sposób upamiętnić wszystkich poległych, na to jednak ówczesna egzekutywa zgodzić się nie mogła. Pomnik miał być o „utrwalaczach” i kropka. Cóż czynić?

Będziecie mieli ten pomnik – miał powiedzieć Hasior – ale nie zaśpiewa on NIGDY! Stworzył stalowy szkielet, ni to skrzydła, ni straszliwe szpony rozdzierające niebo, niczym wspomnienia wojny domowej rozdzierają dusze wspominających. Pomnik nie śpiewał, podobno zaginęły piszczałki które miały być na nim zamontowane (dziwne tłumaczenie – prawda? – tak jak by nie można było zamówić i zamontować innych…). Jedynie kilka dzwonków pasterskich czasami brzęknie przy silniejszym wietrze, ale i te dzwonki to nie jest pomysł Hasiora. Zamontowano je podczas remontu. Żałosna namiastka muzyki organowej… A muzyka miała być wspaniała, ni to lament, ni tęskne łkanie po tych którzy odeszli. Miała w niej być też siła tej ziemi i tych ludzi i trwałość gór, i ożywcze tchnienie wiatru, i szum deszczu, i świergot niezliczonego ptactwa.

Ale organy nie zagrały!

Pomysł płyty z figurami poległych, ułożonych honorowo, w szeregu z karabinami w rękach, symbolicznej płyty grobowej, wyszedł z kręgów nowotarskiego komitetu PZPR, element ten pojawił się zresztą już po ukończeniu przez Hasiora prac nad rzeźbą.

Podobno byli tam wzywani znawcy instrumentów pneumatycznych, robili dokumentacje, zdjęcia, szkice, modele … Organy powinny grać! – mówili.

Ale organy nie grały!

Tajemnicę milczenia Organów zabrał ze sobą Hasior do nieba …

za www.malopolska24.pl

 Rzeźba

KESZ to mały klipsiak ukryty w konstrukcji rzeźby.

UWAGA! Gdzieś obok czai się mikro kesz GC, o którym nie wiedzieliśmy przy zakładaniu.

Dodatkowe informacje
Musisz być zalogowany, aby zobaczyć dodatkowe informacje.
Obrazki/zdjęcia
tam!