Największy na świecie niekomercyjny serwis geocachingowy
GeoŚcieżki - skupiające wiele keszy
Ponad 600 GeoŚcieżek w Polsce!
Pełne statystyki, GPXy, wszystko za darmo!
Powiadomienia mailem o nowych keszach i logach
Centrum Obsługi Geokeszera wybierane przez Społeczność
100% funkcjonalności dostępne bezpłatnie
Przyjazne zasady publikacji keszy
Musisz być zalogowany, by wpisywać się do logu i dokonywać operacji na skrzynce.
stats
Zobacz statystykę skrzynki
Stojadło - OP643F
uroczysko z legendą
Właściciel: skobar
Zaloguj się, by zobaczyć współrzędne.
Wysokość: 183 m n.p.m.
 Województwo: Polska > podkarpackie
Typ skrzynki: Multicache
Wielkość: Duża
Status: Zarchiwizowana
Data ukrycia: 15-06-2013
Data utworzenia: 13-04-2013
Data opublikowania: 15-06-2013
Ostatnio zmodyfikowano: 26-07-2015
19x znaleziona
0x nieznaleziona
6 komentarze
watchers 3 obserwatorów
8 odwiedzających
16 x oceniona
Oceniona jako: znakomita
5 x rekomendowana
Skrzynka rekomendowana przez: Debol, Jano, mackand, Qsiaki, Yoongo
Musisz się zalogować,
aby zobaczyć współrzędne oraz
mapę lokalizacji skrzynki
Atrybuty skrzynki

Umiejscowiona na łonie natury, lasy, góry itp  Dostępna rowerem  Skrzynka niebezpieczna 

Zapoznaj się z opisem atrybutów OC.
Opis PL

Legenda Stojadła

Pośród gęstego boru gdzie rosły wysokie buki, dęby i sosny, nisko pomiędzy paprociami i jerzynami wiła się jak wąż udeptana dróżka. Czyżby był to szlak dzikich zwierząt zamieszkujących te bory? O nie! Udeptały ją końskie kopyta zamieszkujących pobliskie sioła chłopów. Ale najbardziej utwardzały ją bose nóżki dzieci i ich matek.

Zapytasz zapewne dokąd prowadziła ta dróżka. Może do kościoła? Nie! Może do jakiegoś folwarku gdzie chodzono na odrabianie pańszczyzny? Nie! A może na jarmark by sprzedać coś lub wymienić na potrzebne dla domu rzeczy? Też nie! Ponosi Was zapewne ciekawość, co to za tajemnicza dróżka. Bardzo długo była ona tajemniczą, nikt nie wiedział, że na końcu tej dróżki stała karczma. To do niej tą dróżką podążali kupcy, rzemieślnicy i chłopi z pobliskich osiedli po jarmarku leżajskim, a Karczmiarz z piękną córką chętnie przyjmowali wszystkich częstując ich obficie piwem, gorzałką i mięsem. Tam chłopi zostawiali wszystkie swoje pieniądze zarobione na jarmarku. Na próżno żony i dzieci czekały na cukier, odziewek, buty, czy na grosz by kupić do domu co trzeba. Wypłakiwały oczy za ojcem, mężem czy synem. A ten gdy wracał z tej karczmy tą tajemniczą dróżką do domu, jeszcze ich zbił i sponiewierał. Więc płacz i lament były ich chlebem, cukrem - wszystkim. Postanowiono wybadać gdzie tracą krwawo zapracowane pieniądze. Odkryto tą dróżkę i karczmę, tam biegały żony, matki, dzieci. Wiele razy prosiły Karczmiarza by nie poił ich chłopów. A swoich mężczyzn błagały o powrót do domu. Na nic to się zdawało. Dzieci więc swoimi rączętami z wyciętych gałęzi zrobiły krzyż i umieściły go obok karczmy. Tam klęcząc modliły się o opamiętanie dla marnotrawnych ojców. Trwało to lata - modlitwy dzieci pozostawały jednak bez echa.

W karczmie często chłopów nawet stu jadło i piło. Aż tu pewnego słonecznego dnia pośród ciszy leśnej rozległ się dzwonek. To szedł ksiądz do chorego z Panem Bogiem. Prowadzący księdza wyrostek nie znał drogi, a pomyliwszy leśne ścieżki przez przypadek doszli do karczmy. W karczmie był tylko jeden chłop i Karczmiarz z córką. Na głos dzwonka chłop wybiegł ukląkł chyląc głowę. Chłop ofiarował swoją pomoc w odnalezieniu właściwej drogi i dotarciu do chorego. Jak się okazało swojego sąsiada. A Karczmiarz z córką śmiali się z chłopa, że zląkł się księdza. Zaledwie jednak chłop i ksiądz z Panem Bogiem uszli kawałek drogi usłyszeli grzmoty i poczuli coś w rodzaju trzęsienia ziemi. Obejrzeli się a tu ani śladu z karczmy, zobaczyli tylko wzburzone jezioro. Gdy doszli do wsi opowiedzieli to zdarzenie, a więc Pan Bóg wysłuchał modlitw dzieci. Ojcowie przestali pić i zajęli się domem, a miejsce od tej pory nazwano Stojadłem.

Źródła pisane

Szczegółowe informacje na temat kesza

Kesz nad Stojadłem jest złożony z dwóch etapów, współrzędne wskazują miejsce ukrycia pierwszego etapu. Pierwszy etap jest ukryty na wysokości ok. 2 metrów (raczej mniej niż więcej) i jest to mała fiolka, a w środku podane są współrzędne kesza finałowego. Gdy już mamy kordy drugiego etapu to najpierw należy się kierować w stronę drogi asfaltowej, do szlabanu, a gdy już tam się dojdzie następnie po kordach z pierwszego etapu. Do pierwszego i drugiego etapu prowadzą ścieżki od drogi. Skrzynka finałowa to 5 litrowe wiaderko włożone do większego wiaderka. Łopatka nie jest potrzebna ale można wziąć żeby lepiej zamaskować skrzynkę. W skrzyneczce jest trochę fantów, certyfikatów, coś do pisania i oczywiście dziennik. Szukając skrzynki najlepiej mieć ze sobą dobre buty, długie spodnie oraz środek na komary. Do kesza można się dostać jadąc drogą prowadzącą z/do Przychojca lub od ulicy Nad Stojadłem. Skrzynka jest oznaczona jako niebezpieczna ponieważ gdy nie będzie się uważać przy podejmowaniu pierwszego etapu i się spadnie to można się trochę poturbować. Współrzędne były mierzone smartfonem GPSem z dokładnością +/- 3 metrów.

Dodatkowe waypointy
Etap Symbol Typ Współrzędne Opis
Parking N 50° 16.853'
E 22° 24.188'
Przed szlabanem możesz postawić samochód, dalej pieszo.
Geokret

Geokret  Geożółwik (Geoturtle) - Całkowity dystans: 690 km

Obrazki/zdjęcia
Pierwszy etap