Największy na świecie niekomercyjny serwis geocachingowy
GeoŚcieżki - skupiające wiele keszy
Ponad 600 GeoŚcieżek w Polsce!
Pełne statystyki, GPXy, wszystko za darmo!
Powiadomienia mailem o nowych keszach i logach
Centrum Obsługi Geokeszera wybierane przez Społeczność
100% funkcjonalności dostępne bezpłatnie
Przyjazne zasady publikacji keszy
Musisz być zalogowany, by wpisywać się do logu i dokonywać operacji na skrzynce.
stats
Zobacz statystykę skrzynki
Bociek - OP5C1F
Bocianie gniazdo na Muchoborze
Właściciel: Alien_XIII
Zaloguj się, by zobaczyć współrzędne.
Wysokość: 117 m n.p.m.
 Województwo: Polska > dolnośląskie
Typ skrzynki: Tradycyjna
Wielkość: Mała
Status: Gotowa do szukania
Data ukrycia: 29-10-2012
Data utworzenia: 29-10-2012
Data opublikowania: 29-10-2012
Ostatnio zmodyfikowano: 30-10-2012
60x znaleziona
7x nieznaleziona
3 komentarze
watchers 6 obserwatorów
43 odwiedzających
48 x oceniona
Oceniona jako: dobra
1 x rekomendowana
Skrzynka rekomendowana przez: 7777
Musisz się zalogować,
aby zobaczyć współrzędne oraz
mapę lokalizacji skrzynki
Atrybuty skrzynki

Dostępna tylko pieszo 

Zapoznaj się z opisem atrybutów OC.
Opis PL

Bociany 

W kulturze są od zawsze.
Już jako małe szkraby słyszymy legendy, że to bociany przynoszą dzieci.
Legend o nich jest jednak więcej. Kaszubi opowiadają tak: 
Bóg stworzył ptaki i zwołał je. Kazał im oczyścić staw, by miały czystą wodę do picia. Ptaki gorliwie zabrały się do roboty, a tylko kania odmówiła nie chcąc sobie ubrudzić swoich wspaniałych piór. Rozzłościł się więc Bóg i zakazał niesfornemu ptakowi pić wodę ze strumieni, rzek i potoków. Od tamtego dnia nieszczęsna kania szuka wody na kamieniach, lecz tam jej nie znajduje o czym żałośnie donosi krążąc w przestworzach
Inna ciekawa legenda jest z Mazowsza
Zgodnie z nią królowa Bona nadała miejscowości, w której miała swój dworek, nazwę Latowicz. Posiadłość otaczały wody największego na Mazowszu stawu, a że okolica bardzo przypadła królowej do gustu, przyjeżdżała tam ona często na letni wypoczynek. 
Chcąc stworzyć sobie w Polsce namiastkę ojczyzny, królowa sprowadziła ze swoich rodzinnych Włoch pewien gatunek żab, odznaczających się niezwykle głośnym rechotaniem. Choć żaby uprzykrzały życie okolicznym mieszkańcom, królowa nie chciała nawet słuchać próśb i skarg Latowiczan. 
Na pomoc przyszły im jednak boćki. Usłyszały rechotanie żab, zleciały się z całej okolicy i wyjadły hałaśliwych przybyszów z Włoch. Wdzięczni Latowiczanie, żyją od tamtej pory po dziś dzień w zgodzie z bocianami, które stały się jednym z symboli regionu. 
Kolejną, którą znalazłem jest o Hermanicach, gdzie na kominie mieściło się bocianie gniazdo. Pewien człowiek wykupił teren z gniazdem. Postanowił, że komin zostanie wyburzony. Robotnicy nie zgodzili się na usunięcie bocianiego gniazda, chociaż ich zmuszał. Postanowił, że sam zacznie wyburzać komin. Rozpoczął wyciąganiem cegieł, a za ten czas jeden z bocianów wyciągnął cegłę z pod gniazda. Spadła na tego człowieka i zabiła go.
Legend takich można by wypisywac w nieskończoność. Jeśli znacie jakąś ciekawą to napiszcie w komentarzu.

W kulturze są od zawsze.

Już jako małe szkraby słyszymy legendy, że to bociany przynoszą dzieci.

Legend o nich jest jednak więcej.

Kaszubi opowiadają tak: Bóg stworzył ptaki i zwołał je. Kazał im oczyścić staw, by miały czystą wodę do picia. Ptaki gorliwie zabrały się do roboty, a tylko bociek odmówił nie chcąc sobie ubrudzić swoich wspaniałych piór. Rozzłościł się więc Bóg i zakazał niesfornemu ptakowi pić wodę ze strumieni, rzek i potoków. Od tamtego dnia nieszczęsny bociek szuka wody na kamieniach, lecz tam jej nie znajduje o czym żałośnie donosi krążąc w przestworzach

Inna ciekawa legenda jest z Mazowsza.  Zgodnie z nią królowa Bona nadała miejscowości, w której miała swój dworek nazwę Latowicz. Posiadłość otaczały wody największego na Mazowszu stawu, a że okolica bardzo przypadła królowej do gustu, przyjeżdżała tam ona często na letni wypoczynek. Chcąc stworzyć sobie w Polsce namiastkę ojczyzny, królowa sprowadziła ze swoich rodzinnych Włoch pewien gatunek żab, odznaczających się niezwykle głośnym rechotaniem. Choć żaby uprzykrzały życie okolicznym mieszkańcom, królowa nie chciała nawet słuchać próśb i skarg Latowiczan. Na pomoc przyszły im jednak boćki. Usłyszały rechotanie żab, zleciały się z całej okolicy i wyjadły hałaśliwych przybyszów z Włoch. Wdzięczni Latowiczanie, żyją od tamtej pory po dziś dzień w zgodzie z bocianami, które stały się jednym z symboli regionu. 

Kolejną, którą znalazłem jest o Hermanicach, gdzie na kominie mieściło się bocianie gniazdo. Pewien człowiek wykupił teren z gniazdem. Postanowił, że komin zostanie wyburzony. Robotnicy nie zgodzili się na usunięcie bocianiego gniazda, chociaż ich zmuszał. Postanowił, że sam zacznie wyburzać komin. Rozpoczął wyciąganiem cegieł, a za ten czas jeden z bocianów wyciągnął cegłę z pod gniazda. Spadła na tego człowieka i zabiła go.

Legend takich można by wypisywac w nieskończoność. Jeśli znacie jakąś ciekawą to napiszcie w komentarzu.

Kesz klasyk znajduje się tuż pod bocianim gniazdem w dzielnicy Muchobór.

Jest ono w ogólnopolskiej bazie gniazd (www.baza.bociany.pl)

Proszę o ostrożne podejmowanie tak ze względu na vis-a-vis zakład, jak i na przyrodę jaka porasta ruinę.

Proszę zadbać o maskowanie i o samego kesza.

Na starcie zawiera certyfikaty, logbook, ołóweczek i kilka fantów

 

Dodatkowe informacje
Musisz być zalogowany, aby zobaczyć dodatkowe informacje.
Obrazki/zdjęcia
Gniazdo w całej okazałości