Największy na świecie niekomercyjny serwis geocachingowy
GeoŚcieżki - skupiające wiele keszy
Ponad 600 GeoŚcieżek w Polsce!
Pełne statystyki, GPXy, wszystko za darmo!
Powiadomienia mailem o nowych keszach i logach
Centrum Obsługi Geokeszera wybierane przez Społeczność
100% funkcjonalności dostępne bezpłatnie
Przyjazne zasady publikacji keszy
Musisz być zalogowany, by wpisywać się do logu i dokonywać operacji na skrzynce.
stats
Zobacz statystykę skrzynki
Pokonać barierę dźwięku - OP04C7
Szybko i wysoko
Właściciel: Johnny224
Zaloguj się, by zobaczyć współrzędne.
Wysokość: 101 m n.p.m.
 Województwo: Polska > mazowieckie
Typ skrzynki: Tradycyjna
Wielkość: Mała
Status: Gotowa do szukania
Data ukrycia: 23-06-2007
Data utworzenia: 23-06-2007
Data opublikowania: 23-06-2007
Ostatnio zmodyfikowano: 03-10-2016
155x znaleziona
13x nieznaleziona
15 komentarze
watchers 20 obserwatorów
80 odwiedzających
96 x oceniona
Oceniona jako: dobra
2 x rekomendowana
Skrzynka rekomendowana przez: Namarie, Paprotek1
Musisz się zalogować,
aby zobaczyć współrzędne oraz
mapę lokalizacji skrzynki
Atrybuty skrzynki

Można zabrać dzieci  Zalecane szukanie nocą 

Zapoznaj się z opisem atrybutów OC.
Opis PL

Oryginalny opis skrzynki mocno się zdezaktualizował, bo w okolicach dużo się zmieniło od chwili jej założenia, ale pozostawiam ku pamięci.

Właśnie jechałem ścieżką rowerową wzdłuż Trasy Toruńskiej, gdy jakiś naprany kretyn próbował pokonać barierę dźwięku na łuku, na którym jest ograniczenie do 60 km/h. Do bariery chyba nie dużo mu brakowało i to było przyczyną zdarzenia, którego mógłby ów gostek uniknąć, gdyby uważał na lekcji fizyki, gdy był przerabiany temat "ruch po okręgu". Jeśli pamiętacie, to takiemu ruchowi towarzyszy siła odśrodkowa, która niestety jak się okazuje w praktyce jest całkiem spora. W tym przypadku wystarczyła, żeby facia wyrzucić z trasy. Na szczęście gostek był trochę naprany (na szczęście, bo nie wiedzieć czemu takim jak on szczęście zwykle sprzyja) i po przejechaniu kilkudziesięciu metrów po miękkiej trawie ostatecznie wylądował w krzadylach. Szok plus alkohol sprawiły, że po krótkim odpoczynku na glebie (był zupełnie bez kontaktu) podniósł się i chciał wsiąść na rozbitą jamaszkę i dawać dyla. Jak się okazało nie miał prawa jazdy, a motocykl prawdopodobnie był dopiero z zagranicy sprowadzony, bo nawet nie został przerejestrowany. To tyle. Trochę sobie naglebił, ale to jego sprawa. No może nie do końca, bo teraz tak sobie pomyślałem, że gdybym kilkadziesiąt sekund wcześniej jechał, to palant mógłby mnie ściąć tym swoim motocyklem, bo jego ślady przecinały ścieżkę rowerową.

OK. Więc my też zabieramy się do pokonywania bariery dźwięku. Barierę wskazują kordy. Uśmiech. Z uwagi na spory ruch w okolicach, proponuję poszukiwania pozmrokowe - wtedy jest bezstresowo, a i cache'a się nie spali, a palił się już wielokrotnie!Wycie Smierć cachekillerom!

Dodatkowe informacje
Musisz być zalogowany, aby zobaczyć dodatkowe informacje.