Największy na świecie niekomercyjny serwis geocachingowy
GeoŚcieżki - skupiające wiele keszy
Ponad 600 GeoŚcieżek w Polsce!
Pełne statystyki, GPXy, wszystko za darmo!
Powiadomienia mailem o nowych keszach i logach
Centrum Obsługi Geokeszera wybierane przez Społeczność
100% funkcjonalności dostępne bezpłatnie
Przyjazne zasady publikacji keszy
Musisz być zalogowany, by wpisywać się do logu i dokonywać operacji na skrzynce.
stats
Zobacz statystykę skrzynki
{S} Opadły mgły, wstaje nowy dzień - OP92HF
Kwatera Babci Oleńki
Właściciel: uhuhu
Ta skrzynka należy do GeoŚcieżki!
Zaloguj się, by zobaczyć współrzędne.
Wysokość: m n.p.m.
 Województwo: Polska > dolnośląskie
Typ skrzynki: Tradycyjna
Wielkość: Mikro
Status: Gotowa do szukania
Data ukrycia: 27-09-2019
Data utworzenia: 12-09-2019
Data opublikowania: 27-09-2019
Ostatnio zmodyfikowano: 27-09-2019
18x znaleziona
0x nieznaleziona
0 komentarze
watchers 1 obserwatorów
18 odwiedzających
13 x oceniona
Oceniona jako: znakomita
2 x rekomendowana
Skrzynka rekomendowana przez: noorbi, rredan
Musisz się zalogować,
aby zobaczyć współrzędne oraz
mapę lokalizacji skrzynki
Atrybuty skrzynki

Weź coś do pisania  Umiejscowiona na łonie natury, lasy, góry itp  Miejsce historyczne  Dostępna rowerem 

Zapoznaj się z opisem atrybutów OC.
Opis PL

Ciągną swoje wózki dwukółki mleczarze,

nad dachami snują się sny podlotków pełne marzeń.

Kilka godzin potem, wcześnie zapadającym wieczorem tej pory roku, wracałem od leśniczego, co mieszkał prawidłowo pod lasem, do wioski, do Bobrowic, gdzie miałem zgłosić się na kwaterę u Babci Oleńki. Z leśniczym załatwiłem, co było do załatwienia.

— Robił już pan na zrębie?

— Nie. Nie robiłem. Ale wiem co i jak. No i siekierę w ręku miałem. Jak to się mówi: władani siekierą.

— Ile pan zrobi, tyle pan zarobi. Ma pan własną siekierę?

— Nie mam. Mam tylko mały toporek.

— To ja panu dam. Pilnik pan sobie kupi.

— Pilnik mam.

— Jaki?

— Mam dwa: trójkątny i płaski.

— Lepszy trójkątny. Buty gumowe pan ma? Nie ma pan.

Wyszedł z pokoju i przyniósł po chwili parę gumiaków.

— Może będą trochę za duże, ale za to można grubszą onucę dać. Tylko w gumiakach można robić na zrębie. Wszystko inne przemięka. Najgrubsza skóra. Rękawice dam za parę dni, jak pojadę do Nadleśnictwa, bo wszystkie, co miałem, zdałem. Na kwaterę pan się zgłosi do Babci Oleńki. Po lewej stronie duży dom z białej cegły, gdzieś tak w środku wsi. Powie pan, że przysłał leśniczy Bogdański. Jutro niech pan przyjdzie rano, to pójdziemy na zrąb i wybierzemy dla pana jakąś działkę.

(E. Stachura, „Siekierezada albo Zima leśnych ludzi”)

 

Oto dom Franciszki Olechny, czyli powieściowej Babci Oleńki, w którym mieszkał Janek Pradera, czyli Edward Stachura, o czym informuje stosowna tabliczka na ścianie frontowej. Nieruchomość lepsze czasy ma już niestety za sobą. Skrzyneczka jest bardzo nieskomplikowana, zatem całą energię poświęćcie na zachowanie konspiracji, aby po Waszym odejściu keszyk nie został wykwaterowany przez lokalnych deweloperów. Wykażcie zainteresowanie tabliczką, od razu będzie wiadomo, że uwielbiacie Stachurę. Aha, certyfikaty dla 3 pierwszych znalazców ukryłem na poddaszu domku. Powodzenia.

 

 

W piecu trzaskał ogień, na patelni skwierczał smalec, obok na drugich fajerkach syczała gotująca się w czajniku woda na herbatę, na komodzie tykał markierujący budzik stojący na boku, bo gdy go postawić na nogi, przestawał chodzić; we wsi szczekały na podwórzach psy, i były to te dźwięki słynne domowe ciepłe przytulne, rozdzierające ze wzruszenia serce włóczęgi zawsze i wszędzie, gdziekolwiek jest.

Dodatkowe informacje
Musisz być zalogowany, aby zobaczyć dodatkowe informacje.
Wpisy do logu: znaleziona 18x nieznaleziona 0x komentarz 0x Wszystkie wpisy