Największy na świecie niekomercyjny serwis geocachingowy
GeoŚcieżki - skupiające wiele keszy
Ponad 600 GeoŚcieżek w Polsce!
Pełne statystyki, GPXy, wszystko za darmo!
Powiadomienia mailem o nowych keszach i logach
Centrum Obsługi Geokeszera wybierane przez Społeczność
100% funkcjonalności dostępne bezpłatnie
Przyjazne zasady publikacji keszy
Musisz być zalogowany, by wpisywać się do logu i dokonywać operacji na skrzynce.
stats
Zobacz statystykę skrzynki
63 dni # 42 - OP9286
Zrzuty
Właściciel: Elvis7
Zaloguj się, by zobaczyć współrzędne.
Wysokość: m n.p.m.
 Województwo: Polska > mazowieckie
Typ skrzynki: Tradycyjna
Wielkość: Mikro
Status: Gotowa do szukania
Data ukrycia: 06-09-2019
Data utworzenia: 27-08-2019
Data opublikowania: 06-09-2019
Ostatnio zmodyfikowano: 06-09-2019
13x znaleziona
0x nieznaleziona
0 komentarze
watchers 4 obserwatorów
17 odwiedzających
8 x oceniona
Oceniona jako: dobra
Musisz się zalogować,
aby zobaczyć współrzędne oraz
mapę lokalizacji skrzynki
Atrybuty skrzynki

Szybka skrzynka  Można zabrać dzieci  Weź coś do pisania  Przyczepiona magnesem  Umiejscowiona na łonie natury, lasy, góry itp  Miejsce historyczne  Dostępna tylko pieszo  Dostępna rowerem 

Zapoznaj się z opisem atrybutów OC.
Opis PL

                                                                     keram58

W tym roku mija 75 lat od wybuchu Powstania Warszawskiego i z tej okazji chcemy Was zaprosić do prześledzenia jego przebiegu na kartkach kalendarza i podejmowania keszy związanych z wydarzeniami tamtych krwawych dni. Powstanie trwało 63 dni, ale my zaczynamy 5 dni przed jego wybuchem, a zakończymy kalendarium dwa dni po upadku Powstania. Ostatniego dnia skrzynki połączone zostaną w geościeżkę.

Kartki są opracowaniem własnym, a przy ich opracowaniu korzystano z materiałów: Kartki z kalendarza - Muzeum Powstania Warszawskiego, Stowarzyszenia Pamięci Powstania Warszawskiego 1944 - Kalendarium Powstania, które opracował Pana Maciej Janaszek-Seydlitz a także wydawnictw Powstanie ’44 autor Norman Davies, Przewodnik po powstańczej Warszawie autor Jerzy S. Majewski i Tomasz Urzykowski.

Miejsca ukrycia poszczególnych skrzynek mają związek z wydarzeniami powstańczymi, lecz czasami będą odbiegać od miejsc opisanych na kartce.

Od pierwszych godzin Powstania żołnierzom oddziałów powstańczych brakowało dotkliwie broni i amunicji, a pierwsze godziny walki spowodowały, że braki stały się krytyczne. 2 sierpnia 1944 r. Komendant Główny AK gen. Tadeusz Bór-Komorowski wysłał alarmujące depesze do komendanta Polskiej Bazy Lotniczej w Brindisi. Ze względu na katastrofalny brak amunicji do kb, km, pm oraz broni przeciwpancernej prosił o zrzuty. Po otrzymaniu depesz niezwłocznie podjęto przygotowania do lotów z pomocą walczącej Warszawie. Długość trasy do Warszawy nad Adriatykiem, Jugosławią i Węgrami liczyła ok. 1.400 km. Na trasie przelotu znajdowały się liczne stanowiska artylerii przeciwlotniczej, na bombowce polowały niemieckie nocne myśliwce. Najpierw samoloty nie uzyskały zgody dowództwa Alianckich Sił Powietrznych na start z uwagi na pogodę, a gdy 3 sierpnia do startu z pomocą walczącej Warszawie oczekiwało gotowych 7 maszyn polskich i 7 brytyjskich, tuż przed startem przyszedł rozkaz dokonania zrzutów poza Warszawą w innych rejonach kraju. Cztery polskie załogi przy cichej akceptacji polskiego dowództwa zignorowały rozkaz i poleciały nad Warszawę. Na pokładzie każdej maszyny było około 2 ton zaopatrzenia załadowanego w 12 metalowych, wodoodpornych pojemników, a w nich broń i amunicja. Część amunicji pochodziła z niemieckich zasobów i pasowała do broni zdobywanej przez powstańców. Trzy załogi pod dowództwem kpt Stanisława Daniela, por Tadeusza Nenckiego i ppor Stanisława Kleybora dotarły nad Warszawę i tuż po północy 4 sierpnia dokonały udanego zrzutu w rejonie cmentarzy na Woli, gdzie walczyły oddziały Zgrupowania „Radosław”. Do końca powstania dokonano szeregu zrzutów z różnym efektem. Wysokość, z jakiej dokonywano zrzutów, wiatr, szczupłość terenu własnego powodowała, że czasami nawet większość zrzutu nie trafiała w ręce powstańców a spadała na tereny zajete przez wroga. O wiele skuteczniejsze okazywały się zrzuty w okolicach Warszawy np. te odbierane w Puszczy Kampinoskiej i dostarczane do Warszawy przez żołnierzy Grupy „Kampinos”. Nie sposób tu opisać wszystkich zrzutów, wiec dodam tylko kilka informacji ogólnych. Siły sprzymierzone dokonały 196 lotów, co dało 115 zrzutów na Warszawę, Kampinos i Las Kabacki, z czego 74 zrzuty wykonano bezpośrednio na Warszawę. Zrzucono 870 zasobników, z czego 427 bezpośrednio na Warszawę. Żołnierza AK podjęli 514 zasobników, z czego w Warszawie 235. Jeszcze słowo o dniu 18 września, kiedy to nad Warszawą pojawiło się 110 maszyn amerykańskich B-17 w osłonie 156 mysliwców „Mustang" i zrzuciło 1284 zasobniki, z czego tylko 228 trafiło w ręce powstańców. Straty US Air Force 2 samoloty i jedna załoga. W lotach sił sprzymierzonych uczestniczyło 2472 lotników. Stracono 36 maszyn, 256 lotników zostało zestrzelonych, a 41 z nich ocalało. Jak widać straty sięgały 20%, co świadczy o skali trudności zadania i determinacji załóg w jego realizacji. Szczątki pilotów alianckich, którzy polegli na ziemiach polskich zostały złożone we wspólnej kwaterze na cmentarzu Rakowickim w Krakowie. W żołnierskich mogiłach leżą koło siebie lotnicy australijscy, brytyjscy, kanadyjscy, południowo-afrykańscy i polscy.

Po wyzwoleniu Pragi, od 13 września, rozpoczęły zrzuty samoloty radzieckiej Dywizji Nocnych Bombowców i polskiego 2 Pułku Nocnych Myśliwców „Kraków”. Zrzuty realizowano dwupłatowcami „Kukuruźnik”. Nadlatywały one lotem koszącym z wyłączonym silnikiem i zrzucały z niewielkiej wysokości worki z zaopatrzeniem, najczęściej bez spadochronu. Dostarczany w ten sposób zrzut był uszkodzony. Ten sposób wykonywania zrzutów powodował, że broń i amunicja docierały z poważnymi uszkodzeniami, uniemożliwiającymi ich użycie. Można zakładać, że w pewnym sensie były to działania pozorowane. Tylko czy można o to winić załogi samolotów?

Na budynku przy ul. Miodowej (Honigstrasse) 24 znajduje się tablica upamiętniająca załogę zestrzelonego 15 sierpnia samolotu Południowo-Afrykańskich Sił Powietrznych, którego szczątki spadły w tym miejscu. To miejsce upadku jednej z czterech maszyn zestrzelonych tej nocy nad Warszawą.

Skrzynkę dedykuję lotnikom niosącym pomoc Warszawie.

To jak długo skrzynki przetrwają zależy od nas, tak więc podejmujemy dyskretnie i odkładamy podobnie, a do tego obchodzimy się ze skrzynkami jakby to był nasz własny kesz, wtedy inni będą mieli okazje też go odnaleźć w stanie, który może cieszyć oko.

Dodatkowe informacje
Musisz być zalogowany, aby zobaczyć dodatkowe informacje.
Obrazki/zdjęcia
Wrak samolotu na Miodowej
Tablica