Największy na świecie niekomercyjny serwis geocachingowy
GeoŚcieżki - skupiające wiele keszy
Ponad 500 GeoŚcieżek w Polsce!
Pełne statystyki, GPXy, wszystko za darmo!
Powiadomienia mailem o nowych keszach i logach
Centrum Obsługi Geokeszera wybierane przez Społeczność
100% funkcjonalności dostępne bezpłatnie
Przyjazne zasady publikacji keszy
Musisz być zalogowany, by wpisywać się do logu i dokonywać operacji na skrzynce.
stats
Zobacz statystykę skrzynki
Telefon od Rokity - OP8YL5
Wycieczka przez pół Piotrkowa
Właściciel: IKS76
Zaloguj się, by zobaczyć współrzędne.
Wysokość: 201 m n.p.m.
 Województwo: Polska > łódzkie
Typ skrzynki: Quiz
Wielkość: Normalna
Status: Gotowa do szukania
Data ukrycia: 13-03-2019
Data utworzenia: 13-03-2019
Data opublikowania: 13-03-2019
Ostatnio zmodyfikowano: 17-03-2019
1x znaleziona
0x nieznaleziona
1 komentarze
watchers 2 obserwatorów
28 odwiedzających
1 x oceniona
Oceniona jako: b.d.
Musisz się zalogować,
aby zobaczyć współrzędne oraz
mapę lokalizacji skrzynki
Atrybuty skrzynki

Umiejscowiona na łonie natury, lasy, góry itp  Skrzynka niebezpieczna 

Zapoznaj się z opisem atrybutów OC.
Opis PL

Janusz Keszer siedział w wygodnym fotelu. Oglądał kolejny odcinek, kolejnego sezonu serialu "Gra o skrzynkę". Miał dziś wolne. Grażyna miała wrócić ze spa dopiero późnym wieczorem. Wydawało się, że nic nie może zakłócić jego sielanki gdy zadzwonił telefon...

-Halo.

W słuchawce dziwne bzyczenie.

-Janusz?
-Tak, a z kim rozmawiam?
-Jestem Rokita syn Borany i Borowiła. Pan Gajów i Polan, Władca...
-Yyyy... to chyba pomyłka.
-Nie. Jestem Bogiem.
-Aaaaahaaaaa... No i?
-Chcę, żebyś udał się w pewne miejsce i podpisem swym, który bedzie mieć moc mojego podpisu, przedłużył istnienie pewnego artefaktu.
-A jeśli się nie zgodzę to co? Bo wiesz, pachniesz mi kompletnym czubem. Weź swoje różowe pigułki i się zdrzemnij, zamiast wydzwaniać do obcych ludzi i sprzedawać im taki kit.

Janusz nacisnął czerwoną słuchawkę w telefonie i z zadowoleniem powrócił do oglądania TV.

Jednak coś było nie tak.
Zamiast kolejnego odcinka ulubionego serialu, na ekranie widać było całkiem ładny widoczek z wierzbą na pierwszym planie. Co więcej, obraz był taki sam na każdym kanale. Nagle drzwi od pokoju zatrzasnęły się z hukiem a całe pomieszczenie wypełniło niepokojące bzyczenie.
Janusz zbladł i wcisnął się głęboko w fotel. Na jego czole wykwitły kropelki potu.

- No dobra, dobra! Przestań już! Pójdę, podpiszę! Tylko co?! Gdzie?! Jak?!

Znów zadzwoniła komórka. Bzyczenie ustało.

-H.h..hhh.halo? Wybełkotał Janusz.
-Nie ładnie tak przerywać rozmowę. Zwłaszcza z bogiem.
-Ok, ok. Sorry.... Co mam zrobić?
-Za chwilę dostaniesz ode mnie list ze wskazówkami.
-Co? Jaki list?
-Wybacz konspirację, ale nie chcę, żeby Obiła znów wysłała Kłoczana, Lędowana i Piłowicę.
-Obi kto? Obiła? Obiłan?! OBI-WAN?!!! Teraz to Gwiezdne Wojny?!

Ale rozmowa została zakończona.
Telewizor zaczął działać normalnie, drzwi się otworzyły, za oknem ładna pogoda... Ale zaraz...

Janusz podszedł do okna. Od zewnętrznej strony, do szyby była przyklejona kartka. Za klej służyła lepka brązowa substancja.

"

Udaj się pod podane współrzędne. Rozejrzyj się. Policz ile moich poddanych pilnuje bramy w pewnej kamienicy.
Następnie podstaw ową ilość do poniższego wzoru w miejsce X, a otrzymasz miejsce ukrycia artefaktu.

N51° 23,X55` E19° 41,550`

 

"

Janusz uruchomił przeglądarkę internetową. Musiał sprawdzić kim był Rokita. Kojarzył mu się tylko z diabłem. Ale ten twierdził, że jest bogiem. No i kim ten bóg władał? Musi przecież policzyć tych poddanych.

Po kilku minutach w sieci, sprawa zaczęła się wyjaśniać. Janusz włożył do kieszeni ręczną nawigację i wyszedł wykonać misję od boga. W słuchawkach, bez których się nie ruszał, odtwarzany był soundtrack z Blues Brothers.


Miejsce ukrycia artefaktu jest teoretycznie obiektem zamkniętym. Ba, to "strefa ochrony bezpośredniej". Teren otoczony jest przerdzewiałą siatką. Jednak w pewnym miejscu siatki nie ma i to na sporym odcinku. Szczęśliwie niedaleko kesza. Tamtędy możesz wejść na teren. Artefakt ukryty jest 5m od siatki. Nie jest zakopany. Jedyną niedogodnością jest kolczasta roślinność, która jednak zapewnia nam ochronę przed zauważeniem. Z tyłu logbooka małe wyjaśnienie czemu artefakt jest ukryty właśnie tutaj. Zdjęcie jasno pokazuje wejście. Pojemnik spory, dwulitrowy. W środku logbook (nie ma tabelek - ale przecież wiecie co się wpisuje), płaski ołówek techniczny i przeznaczona do takich ołówków temperówka. Do tego na początek trzy fanty poprawiające naszą widoczność na drodze i certyfikat dla pierwszego znalazcy. Oznaczona jako niebezpieczna, bo zawsze jest jakiś promil szansy, że ktoś z pracowników tego terenu nas zauważy, ale umiejscowienie jest takie, że graniczy to z cudem. Dbajcie o nią. To moja pierwsza skrzynka ;-)

EDIT: Piszecie mi, że bez sensu jest sprawdzacz z jedną cyfrą w koordach. Zrobiłem to rozmyślnie. Są tacy, którzy będą chcieli się pobawić w Janusza i przed poszukiwaniem skrzynki zrobią research w sieci. Pójdą nawet na skrzyżowanie, które wskazują współrzędne pierwszego etapu. Są też tacy, którym zależy tylko na odhaczeniu skrzynki. Ci pykną kilka razy sprawdzacza i już mają gridy finału. 

EDIT2: W pierwszym etapie trzeba stanąć na miejscu, które wskazują współrzędne i się rozejrzeć. Jeśli znaleźliście info czym władał Rokita to "strażników" znajdziecie bez problemu. HINT: czasem warto popatrzeć ciut wyżej ;) 

 

OpenSprawdzacz
Autor tej skrzynki umożliwił sprawdzenie poprawności rozwiązania zagadki (współrzędnych pojemnika finałowego).
Statystyki: prób: 16 razy, trafień: 3 razy.
Dodatkowe informacje
Musisz być zalogowany, aby zobaczyć dodatkowe informacje.
Obrazki/zdjęcia
Wejście
Spoiler