Największy na świecie niekomercyjny serwis geocachingowy
GeoŚcieżki - skupiające wiele keszy
Ponad 600 GeoŚcieżek w Polsce!
Pełne statystyki, GPXy, wszystko za darmo!
Powiadomienia mailem o nowych keszach i logach
Centrum Obsługi Geokeszera wybierane przez Społeczność
100% funkcjonalności dostępne bezpłatnie
Przyjazne zasady publikacji keszy
Musisz być zalogowany, by wpisywać się do logu i dokonywać operacji na skrzynce.
stats
Skrzynka nie ma jeszcze statystyki
Ci cholerni Polacy! - OP8GZP
Chmiel, Tarwid, Karwowski i Drybański
Właściciel: rredan
Zaloguj się, by zobaczyć współrzędne.
Wysokość: 43 m n.p.m.
 Województwo: ? > ?
Typ skrzynki: Tradycyjna
Wielkość: Mała
Status: Gotowa do szukania
Data ukrycia: 23-01-2019
Data utworzenia: 27-06-2016
Data opublikowania: 23-01-2019
Ostatnio zmodyfikowano: 28-02-2019
0x znaleziona
0x nieznaleziona
0 komentarze
watchers 0 obserwatorów
62 odwiedzających
0 x oceniona
Oceniona jako: b.d.
Musisz się zalogować,
aby zobaczyć współrzędne oraz
mapę lokalizacji skrzynki
Atrybuty skrzynki

Szybka skrzynka  Można zabrać dzieci  Weź coś do pisania  Umiejscowiona na łonie natury, lasy, góry itp  Miejsce historyczne  Dostępna rowerem 

Zapoznaj się z opisem atrybutów OC.
Opis PL

Masira (‏مصيرة‎, Masirah lub Mazeira), największa wyspa Omanu obmywana jest wodami Morza Arabskiego, jednego z najcieplejszych mórz świata. Kojarzona jest przede wszystkim z bogactwem muszli oraz kolonią żółwi morskich, których cztery gatunki odbywają tu lęgi. Dociekliwi odnajdą jeszcze samotny krzyż na pustynnym wzgórzu i dramatyczną opowieść o rozbitkach z kanibalizmem w tle. Tylko tyle i aż tyle. Na wyspie prócz piaszczystych plaż i miejscówek docenianych przez kitesurferów położona jest baza lotnicza pamiętająca lata '30 XX wieku i wojskową obecność Brytyjczyków.

Wśród lotników pełniących w niej służbę znaleźli się Polacy, w tym przeniesiony do dywizjonu transportowego RAF kapitan Roman Chmiel, którego tak wspomina na kartach swej Armii Podziemnej” generał Tadeusz Bór-Komorowski:

„Dowiedziałem się później, że tej nocy spośród siedmiu polskich załóg, które wystartowały z Włoch do lotu nad Warszawę, powróciła tylko jedna. Jej nawigatorem był kapitan Roman Chmiel. Prawdę mówić - nie wiadomo, czemu przypisywać, że ten człowiek żyje po dziś dzień: własnej odwadze i determinacji czy szczęściu pilotów i załóg, z którymi latał. Kapitan Chmiel miał za sobą dwie kolejki lotów bojowych. Siedemnaście razy był nad Polską, trzy razy nad Warszawą. Wyprawę, podczas której widziałem, jak zrzucał swój ładunek na plac Krasińskich, ujął w słowach oszczędnych i w taki sposób, jakby chodziło o zwykłą, nie bardzo ciekawą wycieczkę podmiejską. Tylko widok Warszawy w ogniu pożarów wywarł na nim silne wrażenie”.

Baza pozostawała w rękach Anglików jeszcze przez z górą cztery dekady i to z niej operowało lotnictwo brytyjskie wspierające siły rządowe Omanu podczas wojny w Zufarze.

Dowódcą grupy czterech śmigłowców Wessex użyczonych Omanowi przez RAF był ochotnik, wówczas sześćdziesięcioletni major Aleksander Stanisław Tarwid, ostatni walczący polski pilot czasów II Wojny Światowej. Za służbę w Siłach Powietrznych Sułtanatu Omanu (SOAF) odznaczony został Orderem Imperium Brytyjskiego (MBE) oraz Medalem Sułtana Omanu za Wybitną Służbę. Ian Gardiner, oficer służący w piechocie morskiej w swej książce „In the Service of the Sultan” napisał:

„Zespół był dowodzony przez polskiego pilota Alka Tarwida. Dla niego i jego zespołu nic nie było zbyt trudne ani zbyt ryzykowne. Powód był prosty. Alek, który był nieco starszy od większości pilotów, podczas II Wojny Światowej latał na Spitfire'ach. Pewnego razu posadził mnie w kabinie swojego Wessexa i pokazał jak latało się tym myśliwcem. Messerschmitty nie miały żadnych szans! Zwykł mawiać z wyraźnym polskim akcentem, że »Spitfire jest jak kobieta«. Nigdy tego nie rozwijał. Myślę, że to był komplement dla Spitfire’ów. Często zastanawialiśmy się jakiego rodzaju kobiety lubił Alek, zakładając że te w jego typie podobne były do Spitfire’ów.”.

Zmarły w 2017 roku w wieku 95 lat Alek” we wspomnieniach walczących w Omanie Brytyjczyków  wiele czasu spędzał na przeklinaniu po polsku i równie często zwykł wyrażać przekonanie, że sowieci wbrew obawom członków NATO i swoim buńczucznym pogróżkom:

...nigdy nie ruszą na Zachód. Wiedzą, że Polacy ich nigdy w tym nie wesprą.

Przeciwko komunistycznej rebelii walczył również mistrz akrobacji lotniczej, wówczas służący w SOAF jako pilot myśliwskiego Hawker Huntera Stefan Karwowski, syn Włodzimierza, pilota 302 Dywizjonu Poznańskiego, dowódcy eskadry w 314 Dywizjonie Myśliwskim Warszawskimoraz dowódcy 306 Dywizjonu Myśliwskiego Toruńskiego. Za dokonania został odznaczony Medalem Sułtana za Odwagę (wg. innych źródeł Złotym Krzyżem (sic!) Sułtana). Odznaczenie to jest odpowiednikiem Krzyża Wiktorii, najwyższego wojennego odznaczenia Imperium Brytyjskiego. Raymond Baxter z BBC powiedział:

„Stefan Karwowski był wirtuozem w swoim fachu, był tym dla akrobacji lotniczej, czym Yehudi Menuhin dla muzyki”.

Znalazł się i wielkopolski akcent, ponieważ Michael Drybański był synem Zygmunta, dowódcy Dywizjonu 314 Warszawskiego, który urodził się w Orchowie i ukończył trzemeszeńskie gimnazjum, Michael latał w Omanie na szturmowcu Strikemaster Mk 82. Został zestrzelony 9 lipca 1973 roku i był pierwszym pilotem RAF poległym podczas brytyjskiej interwencji w Omanie. Ojciec w 1979 wrócił z emigracji i osiadł w Poznaniu, zmarł w 1991 r. i został pochowany w rodzinnym Orchowie.

Skrzynka:

Mały klipsiak schowany na kordach, w kamiennym sarkofagu. W środku logbook, ołówek i kilkanaście certyfikatów. Podpowiedź i zdjęcie spoilerowe ułatwią lokalizację schowka.

⚠ Uwaga! ⚠
Kesz nie posiada atrybutu ☠ „skrzynka niebezpieczna” jednak warto pamiętać, że na Półwyspie Arabskim występuje najjadowitszy na świecie gatunek skorpiona Androctonus crassicauda. Jego ukąszenie rzadko bywa śmiertelne, ale traktować je trzeba jako groźne, ponieważ silny ból towarzyszący ukąszeniu może Cię unieruchomić, uniemożliwiając udanie się po pomoc. Profilaktycznie więc nie podnoś kamieni dłonią (użyj narzędzia) oraz nie wsadzaj dłoni w ciemne otwory w skałach czy piasku.

***

P.S. Naszą relację z wizyty na Masirze znaleźć można na blogu: „Pyry po syczuańsku”. Zapraszamy!

 

Flag Counter

 

Dodatkowe informacje
Musisz być zalogowany, aby zobaczyć dodatkowe informacje.
Obrazki/zdjęcia
Tutaj
Wpisy do logu: znaleziona 0x nieznaleziona 0x komentarz 0x Pokazuj usunięcia