Największy na świecie niekomercyjny serwis geocachingowy
GeoŚcieżki - skupiające wiele keszy
Ponad 600 GeoŚcieżek w Polsce!
Pełne statystyki, GPXy, wszystko za darmo!
Powiadomienia mailem o nowych keszach i logach
Centrum Obsługi Geokeszera wybierane przez Społeczność
100% funkcjonalności dostępne bezpłatnie
Przyjazne zasady publikacji keszy
Musisz być zalogowany, by wpisywać się do logu i dokonywać operacji na skrzynce.
stats
Zobacz statystykę skrzynki
Siedemdziesięciu dwóch - OP62A7
Pamięci 72 górników
Właściciel: Whatever
Zaloguj się, by zobaczyć współrzędne.
Wysokość: 238 m n.p.m.
 Województwo: Polska > śląskie
Typ skrzynki: Tradycyjna
Wielkość: Mikro
Status: Tymczasowo niedostępna
Data ukrycia: 24-03-2013
Data utworzenia: 16-03-2013
Data opublikowania: 24-03-2013
Ostatnio zmodyfikowano: 09-05-2021
50x znaleziona
10x nieznaleziona
2 komentarze
watchers 3 obserwatorów
72 odwiedzających
39 x oceniona
Oceniona jako: dobra
Musisz się zalogować,
aby zobaczyć współrzędne oraz
mapę lokalizacji skrzynki
Atrybuty skrzynki

Można zabrać dzieci  Dostępna rowerem  Miejsce historyczne 

Zapoznaj się z opisem atrybutów OC.
Opis PL

Przeszło 50 lat temu doszło do jednej z największych tragedii w historii polskiego górnictwa. W kopalni "Makoszowy" w Zabrzu wybuchł pożar. W podsycanym przez żywioł chaosie zginęło 72 górników, a 87 doznało ciężkiego zatrucia.


Pożar rozpoczął się o godzinie pierwszej w nocy - najpierw zapaliła się drewniana obudowa przekopu, a później węgiel. Ogień rozprzestrzeniał się błyskawicznie.


W czasie śledztwa wykryto szereg nieprawidłowości.Spawacz nie przestrzegał przepisów bezpieczeństwa. Po drugie, sztygar zmianowy pełnił swoją funkcję nielegalnie, gdyż nie zdał odpowiednich egzaminów. Ponadto tamy oddzielające drogi ucieczkowe były nieszczelne i uciekający górnicy znaleźli się w tzadymionych odcinkach (42 zmarło z powodu zaczadzenia w jednym z nich).


Błędy popełniono również na "górze" - dyspozytor kopalni zignorował pożar, a gdy ten się rozprzestrzeniał coraz bardziej, nie chciał uruchomić sygnalizacji alarmowej i wezwać ratowników. Wreszcie dyrekcja kopalni po ugaszeniu pożaru postanowiła natychmiast wznowić wydobycie - ratownicy nie mogli więc przeszukać zakamarków kopalni i odnaleźć górników, którzy pożar przeżyli. Jeden z górników zginął właśnie z tego powodu, a jego zwłoki odnaleziono po trzech dniach.


Katastrofa w kopalni "Makoszowy" była drugą największa w historii powojennej Polski.

 

Dodatkowe informacje
Musisz być zalogowany, aby zobaczyć dodatkowe informacje.
Obrazki/zdjęcia
72