Największy na świecie niekomercyjny serwis geocachingowy
GeoŚcieżki - skupiające wiele keszy
Ponad 600 GeoŚcieżek w Polsce!
Pełne statystyki, GPXy, wszystko za darmo!
Powiadomienia mailem o nowych keszach i logach
Centrum Obsługi Geokeszera wybierane przez Społeczność
100% funkcjonalności dostępne bezpłatnie
Przyjazne zasady publikacji keszy
Musisz być zalogowany, by wpisywać się do logu i dokonywać operacji na skrzynce.
stats
Zobacz statystykę skrzynki
Osiedle Dudziarska - OP0956
od 14 listopada 07 mozna dojechć tam 137
Właściciel: zabayek
Zaloguj się, by zobaczyć współrzędne.
Wysokość: 87 m n.p.m.
 Województwo: Polska > mazowieckie
Typ skrzynki: Tradycyjna
Wielkość: Normalna
Status: Zarchiwizowana
Data ukrycia: 16-12-2007
Data utworzenia: 16-12-2007
Data opublikowania: 16-12-2007
Ostatnio zmodyfikowano: 23-07-2010
2x znaleziona
4x nieznaleziona
0 komentarze
watchers 2 obserwatorów
3 odwiedzających
0 x oceniona
Oceniona jako: b.d.
Musisz się zalogować,
aby zobaczyć współrzędne oraz
mapę lokalizacji skrzynki
Opis PL

    Osiedle Dudziarska (także Osiedle Kozia Górka) to zespół trzech bloków mieszkalnych na Pradze Południe w rejonie Olszynka Grochowska przy ul. Dudziarskiej, uznawane przez mieszkańców za warszawskie slumsy i najbardziej niedostępne miejsce w mieście.

    Przez długi czas dzielnica Praga Południe walczyła o doprowadzenie do osiedla linii autobusowej, ZTM stworzył ją dopiero 14 listopada 2007, kiedy to na trasę z Olszynki Grochowskiej do Osiedla Dudziarska ruszyła linia autobusowa 137.

    Trzy bloki socjalne przy ulicy Dudziarskiej powstały w celu rozwiązania problemu rodzin eksmitowanych z mieszkań znajdujących się na terenie dzielnic Śródmieście i Praga Południe. Wiosną 1993 roku samorządy tych dzielnic zawarły porozumienie, zgodnie z którym w blokach przy Dudziarskiej mieli zamieszkać ludzie z wyrokami eksmisyjnymi oraz osoby potrzebujące mieszkań kwaterunkowych. Pieniądze na budowę osiedla pochodziły z gminy Warszawa Centrum. Najwcześniej – wiosną 1994 roku – wybudowano blok o numerze 40b. Został on w większości zasiedlony przez rodziny po eksmisjach. Administruje nim dzielnica Praga Południe. Dwa następne bloki – 40 i 40a – wybudowane zostały na przełomie 1995 i 1996 roku.

    Powstawaniu osiedla na Dudziarskiej towarzyszyły obawy, że zgromadzenie w jednym miejscu znacznej liczby osób niezaradnych życiowo, zdemoralizowanych bądź uzależnionych od alkoholu przyczyni się do powstania typowego miejskiego getta, ze wszystkimi tego konsekwencjami. Próbowano temu zaradzić, przeznaczając część lokali na mieszkania służbowe dla policjantów i ich rodzin. Uznano, że takie rozwiązanie pomoże w utrzymaniu porządku w osiedlu i wykluczy przestępczość. Zgodnie z tymi planami, w 30% mieszkań w bloku 40a przy Dudziarskiej zostało zasiedlonych przez policjantów z rodzinami. Resztę lokatorów stanowiły rodziny z kwaterunku, a także osoby po wyrokach eksmisyjnych. Z oczywistych względów rodziny policjantów nie chciały mieszkać na Dudziarskiej. W tej chwili zaledwie kilka mieszkań policyjnych jest jeszcze zamieszkanych, do pozostałych wprowadzono ludzi po eksmisjach z lepszych dzielnic lub stoją one puste.

    Osiedle wybudowano na pustym polu, bez żadnej infrastruktury (nie dociągnięto instalacji gazowej, a jedyna droga dojazdowa prowadzi ul. Chłopickiego obok zakładu karnego) pomiędzy bocznicą kolejową "Olszynka Grochowska", a torami regularnej linii kolejowej na trasie do Mińska Mazowieckiego. Po drugiej stronie torów, naprzeciwko osiedla niedawno powstała spalarnia śmieci. Jest to obiekt, który dodatkowo utrudnia życie mieszkańcom Dudziarskiej, bo gdy tylko wiatr wieje z północy zapach śmieci i dymu ze spalarni jest wszechobecny i nieznośny. W niedalekim sąsiedztwie znajduje się zakład karny dla kobiet "Olszynka Grochowska". Nad ugorem zwanym "boiskiem do gry w piłkę nożną" biegną linie wysokiego napięcia. Sąsiadujące z osiedlem ogródki działkowe są praktycznie opuszczone przez właścicieli, brudne i zaniedbane - obecnie opanowane przez bezdomnych. Otaczają one Staw Kozia Górka - w lecie ulubione, a właściwie jedyne miejsce spędzania wolnego czasu dla okolicznej młodzieży i dzieci z Dudziarskiej. W 2002 roku, przy jednym z zewnętrznych bloków administracja osiedla urządziła plac zabaw dla dzieci. Postawiono dwie huśtawki, karuzelę, zjeżdżalnię i małą piaskownicę. Do dziś przetrwały tylko szkielety tych urządzeń - placyk wygląda bardziej żałośnie niż wesoło.


    Trzy bloki na Dudziarskiej są wyspą oddzieloną od reszty świata trudną do pokonania przestrzenią. Przez długi czas nie dojeżdżał tam żaden autobus komunikacji miejskiej, dopiero 14 listopada 2007 skierowano tam autobus 137. Jednak brak zgody na przejazd autobusu przez teren kolejowy spowodował dziwną trasę tej linii, aby dojechać do pętli Olszynka autobus jedzie naokoło, przez Chełmżyńską, Marsa i Grochowską. Dodatkowo ma on kursować zaledwie co godzinę dwadzieścia minut. Niewielu mieszkańców osiedla posiada własny samochód. Mieszkańcy często skracają sobie drogę i nielegalnie przekraczają ponad 40 torów kolejowych. Jest to tym bardziej uciążliwe, że na bocznicy często stoją pełne składy pociągów. Trzeba je albo obejść - nadkładając następne setki metrów, albo wspiąć się i przejść przez wagony - jeśli akurat drzwi okażą się otwarte, albo przeczołgać się pod wagonami. Ta ostatnia metoda pokonywania przestrzeni okazała się w kilku przypadkach śmiertelna dla mieszkańców osiedla - ze względu na brak wiedzy, kiedy pociągi na bocznicy są przetaczane. Wypadki przy nielegalnym przechodzeniu przez teren PKP uaktywniły strażników SOK, co jeszcze bardziej utrudniło życie mieszkańcom osiedla. Idąc do domu muszą się jeszcze liczyć z awanturami - na mandaty wystawiane przez strażników po prostu nikogo nie stać. A przecież do "miasta" dochodzić i dojeżdzać trzeba - i to często, gdyż na terenie osiedla nie ma ani jednego sklepu, apteki, przychodni lekarskiej, poczty, szkoły ani przedszkola. Na terenie osiedla nie ma żadnych punktów usługowych.

    Dzieci z osiedla Dudziarska chodzą do kilku różnych szkół. Większość do szkoły podstawowej nr 141 przy ulicy Szaserów, kilkoro do szkoły podstawowej nr 72 znajdującej się przy ulicy Paca. Wielką pomocą dla uczniów szkoły z Szaserów jest autobus szkolny, który przyjeżdża po dzieci aż na samą Dudziarską ok. 7 rano i przywozi je ok. 16.30. Czas oczekiwania na transport uczniowie mogą spędzać w świetlicy szkolnej. Ci jednak, którzy uczęszczają do innych szkół (szkoły 72 czy gimnazjum) muszą samodzielnie przedzierać się przez tory.

    Na całym osiedlu w trzech budynkach jest 216 lokali, z czego ok. 80% jest oficjalnie zasiedlonych. Reszta stoi pusta - nikt tam nigdy nie mieszkał albo ich poprzedni lokatorzy już nie żyją, bądź też zostały zdewastowane wskutek pożaru i nikt ich nie wyremontował. Tylko kilku mieszkańcom udało się opuścić Dudziarską i przenieść do mieszkań lepiej usytuowanych.

    Niezamieszkałe lokale są zdewastowane. W części brakuje drzwi wejściowych (lub przynajmniej zamków), mają powybijane okna, zniszczone, wyrwane ze ścian instalacje sanitarne i nie działające instalacje elektryczne. Mieszkania te pełne są śmieci, zepsutych sprzętów wrzucanych tam przez sąsiadów, śladów po libacjach.

    Bloki na Dudziarskiej, już w założeniu przeznaczone na mieszkania socjalne, budowane były w bardzo niskim standardzie. Nie mają podpiwniczenia, nie są izolowane, nie ma ciepłej wody w kranach. Z powodu powybijanych okien i powyrywanych drzwi po klatkach schodowych hula wiatr. Jest tam zimno, wilgotno, ściany są zagrzybione, ale i z premedytacją niszczone przez mieszkańców: zakopcone, poobijane, pełne obscenicznych rysunków i napisów. Wiszą zdewastowane skrzynki pocztowe. Obrazu zniszczenia dopełnia unoszący się gęsty zapach moczu, stęchlizny, wilgoci i odchodów zwierzęcych. Grzyb na ścianach panoszy się również w mieszkaniach. Są one często niedogrzanie ze względów oszczędnościowych - w blokach na Dudziarskiej nie ma instalacji CO, wspólnej kotłowni ani instalacji gazowej, a ogrzewanie elektryczne jest kosztowne. W wyposażeniu mieszkań są kuchnie węglowe i piecyki do ogrzewania pomieszczeń, ale często są zepsute. Kilka mieszkań nigdy nie było ogrzewanych; wiele z nich nie ma także uregulowanej sytuacji prawnej - umowy najmu wygasły i nigdy nie zostały przedłużone. Kilku regularnie nie płacących lokatorów usiłowano zmobilizować do regulowania czynszu wyrokami eksmisyjnymi, ale jak twierdzą sami urzędnicy "z Dudziarskiej już się nie eksmituje, bo nie ma gdzie". Żaden z wyroków nie został do tej pory wykonany.

    Żywy na Dudziarskiej jest więc problem "dzikich lokatorów". Są nimi zarówno młodzi ludzie, którzy chcą żyć samodzielnie i uciekają z przeładowanych klitek rodziców, kobiety z dziećmi, które dłużej nie są w stanie wytrzymać awanturujących się partnerów, jak też wiele innych ludzi o skomplikowanych życiorysach. Wstawiają drzwi do pustego, sąsiedniego mieszkania, przenoszą swój dobytek i zaczynają mieszkać. O zajęciu lokalu informują administrację dopiero po jakimś czasie lub wcale. W ten sposób unikają długich list oczekiwań na przydziały, zbędnych formalności, znienawidzonych kontaktów z urzędnikami i ludźmi z zewnątrz.

by wiki 


 Miejsce to intrygowało mnie od dawna, jakiś czas temu osiedlu temu poświęcone było wydanie odcinka programu UWAGA, o mieszkańcach i ich problemach. Opis który zamieściłem powyżej, bardzo wyczerpująco opisuje temat tego mini osiedla. Pierwszy raz przyjechałem tu około 3 lat temu, wtedy to nielegalnie jak się dzisiaj okazuje wjechałem na teren od strony placu Szembeka. Mijając te 40 torów kolejowych położonych równolegle miejsce wydało mi się klimatyczne. Co do dojazdu to proponuję i zalecam wjazd od strony ulicy Chłopickiego, tak aby nie mieć problemów z uzbrojonymi w broń palną SOKistami;)Szukając kesza BARDZO wytęż wzrok, tak aby nie dostać się pod żadne koła, czy to pociągu czy czegoś innego, cholera wie czego

Dodatkowe informacje
Musisz być zalogowany, aby zobaczyć dodatkowe informacje.
Obrazki/zdjęcia
kordy
3 bloki w nocy
---
40a
dojazd do osiedla
ciemny spojlak
spojlak
Wpisy do logu: znaleziona 2x nieznaleziona 4x komentarz 0x Wszystkie wpisy