Please log in to see the coordinates.
Cache attributes
Description
PL
W cichej, zapomnianej Puszczy Stromieckiej, gdzie wiekowe drzewa szeptały między sobą opowieści o dawnych czasach, leżał Grabowy Las. Był to gęsty, tajemniczy zakątek, pełen starych drzew o pokręconych konarach, które przypominały kościste ręce sięgające do nieba. Niewielu śmiertelników zapuszczało się w te rejony, a ci, którzy ośmielili się to zrobić, wracali z opowieściami o tajemniczych dźwiękach, które słyszeli po zmroku. Mówili o stukocie przypominającym odgłos kroków, które jednak nie pozostawiały żadnych śladów ludzkich czy zwierzęcych.
Świat zaczął się powoli zmieniać. Ludzka chciwość spowodowała, że do Grabowego Lasu zaczęli coraz śmielej zaglądać ludzie z siekierami i piłami. Nie wierzyli oni w opowieści o drzewach, które potrafią się poruszać i mówić. Coraz częściej wchodzili w głąb puszczy, wycinając dęby i graby i zakładając osady. Las, dawniej niezmierzony, zaczął tracić swą potęgę.
Zwołanie zebrania
Wówczas to najstarszy z entów, dąb zwany Długorzeniem, wezwał swoich pobratymców na naradę, by wspólnie zdecydować, jak ochronić las przed zagładą. Z każdego zakątka puszczy zaczęły przybywać dębowe olbrzymy, których kroki brzmiały jak grzmot, a szelest liści jak cichy śpiew.
Na polanie w środku Grabowego Lasu zebrało się ich wielu – każdy z inną historią, inną pieśnią i innym spojrzeniem na świat. Dąb zwany Burzomirem, którego głos przypominał odgłos wichury, postulował walkę z ludźmi. Dąb Szeptun w łagodnych słowach proponował nawiązanie dialogu z ludźmi, choć wiedział, że to bardzo trudne. Długorzeń milczał, wsłuchując się w głosy innych.
Długa narada
Entowie debatowali przez wiele dni i nocy. Każda decyzja była analizowana z każdej strony, każdy głos wysłuchiwany z szacunkiem. Czas w Grabowym Lesie zdawał się płynąć inaczej, ale zima zbliżała się nieubłaganie. Entowie, tak pochłonięci rozmową, nie zauważyli, jak dni stawały się coraz krótsze, a mróz zaczął przeszywać powietrze.
Śnieg spadł nagle, pokrywając polanę białym całunem. Entowie, nieprzystosowani do długiego stania w jednym miejscu, zaczęli odczuwać znużenie. Aby przetrwać zimowe chłody, musieli zapuścić korzenie w ziemię, choć zwykle robili to jedynie na krótko. Decyzja o trwaniu w jednym miejscu była trudna, ale narada wciąż trwała – żadna konkluzja nie została jeszcze osiągnięta.
Przemiana
Zima okazała się wyjątkowo surowa i długa. Entowie, związani z ziemią swymi korzeniami, zaczęli wnikać głębiej i głębiej w glebę Grabowego Lasu. Ich ruchy stawały się coraz bardziej ociężałe, a głosy cichły, gdy w ich żyłach zaczęły płynąć soki drzew. Gdy nadeszła wiosna, entowie nie byli już w stanie poruszyć się z miejsca.
Natura, która zawsze była ich domem, powoli pochłaniała ich ciała i dusze. Liście, które rozwinęły się na wiosnę, były już liśćmi zwykłych drzew, choć w każdym z nich wciąż kryła się cząstka ducha enta. Wkrótce entowie stali się częścią Grabowego Lasu.
Mieszkańcy okolic opowiadają, że w wietrzne dni dęby wydają dźwięki przypominające starodawne pieśni entów. Ich korzenie są niezwykle rozległe, a liście zdają się szeptać do tych, którzy przechodzą obok, opowiadając o pradawnej naradzie. I tylko niekiedy w mgliste jesienne dni słychać czasem w oddali dźwięki przypominające ciężkie kroki – jakby entowie, choć na chwilę, budzili się z długiego snu.
KESZ: Kordy prowadzą do pojemnika umieszczonego w sercu „narady”. W nim znajduje się kartka z prostym szyfrem polegającym na podstawianiu liter. Wystarczy pozamieniać litery ze słów zebranych z poprzednich dziewięciu keszy. Otrzymacie informację, gdzie szukać ostatniej skrytki.
W skrytce znajdują się certyfikaty dla kilkunastu pierwszych znalazców. Jeśli znalazca skrytki zauważy, że certyfikaty się kończą (bo np. skrytkę odnajdzie grupa osób), prosimy o informację.
-----
Puszcza Stromiecka to teren położony między rzekami Wisłą, Radomką i Pilicą a drogą krajową nr 7 (S7). Tutejsze lasy były znane już w średniowieczu. Jan Długosz w swojej kronice pisał o Tatarach, którzy w 1241 roku najechali na Polskę i zatrzymali się w „wielkim lesie, który u Polaków zowią Stremech”. Ta prastara puszcza ucierpiała najbardziej podczas II wojny światowej – w trakcie walk o przyczółek warecko-magnuszewski latem 1944 roku zniszczone zostały 3 tysiące hektarów lasu, w tym 500 hektarów starodrzewu puszczańskiego, a ok. 7 tysięcy hektarów zostało przerzedzone, okaleczone i uszkodzone przez postrzelanie. To, co istnieje do dziś, opisujemy w naszych keszach.
-----
Skrytka powstała w ramach realizacji zadania publicznego pn. „Anima Loci rozwija aktywną turystykę na ziemi radomskiej i świętokrzyskiej”, dofinansowanego ze środków budżetu państwa w ramach Rządowego Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018-2030.

Additional hints
Log entries:
1x
0x
0x