Please log in to see the coordinates.
Cache attributes
Description
PL
Geościeżka WIERZENIA I LEGENDY POMORSKIE
SKARB CHĄŚNIKÓW Z JEZIORA GARDNO
(020)
Czy są wśród nas tacy, którzy pamiętają wędrownych dziadów, którzy za strawę bajdali o jeszcze starszych czasach?
Nie, to już tylko w literaturze można spotkać.
Dlatego teraz zamiast dziadów noszących opowieści, bajędy będą Was po polach i lasach ciągały ;)
(czytaj – powitać radym na geościeżce bajarskiej).
--❧--❦--❧--
- A dziadku, coby ciekawego zagadał… Dziwno tak bez słowa żadnego nocy czekać.
- Jaką by pikną historyje zadał!
- Tako i rzeknę, wiedzta jednakoż, że to sama prawda w tych słowach siedzi…
Na wyspie Wolin, kole samiutkiego bałtyckiego brzega stoi wieś Wisełka. A brzegiem tam Jezioro Gardno stoi. Na czas jak te rzeczy były, to z jeziora kanał stał do samego morza.
Na jeziorze środkiem leżała wyspa – a tam siedziały pomorskie piraty, jako je ludziska zwali – chąśniki. Na wyspie groty ukryte były pod ziemią, a tam oni skarby zrabowane znosili. Moc tego była, bogactwo nieprzebrane.
Dziwne to było, przeca prawdziwo – hersztem tam była Stenka, córa kamienieckiego kramarza. A jako to z nią było: dzierlatka piękna nad podziw za młodu na dwór kamienieckiego kasztelana poszła. Tam to ją zwódł a pohańbił młody synalek kasztelana. Szalona z rozpaczy i miłości, dziewka niegodnego kochanka sztyletem skłuła. O śmierć przyprawiła po czem do chąśników zbiegła. A tam, jako odwagi miała, a charakter twardy, mir zyskała rychło, a i przewodzić zaczęła.
Piraty te całe pomorskie wody z morza strachem skuli! Jako ptacy nie wiada skąd na statki kupców spadali, łupili i mordowali do jednego. Takim sposobem ich leża tajemnie się ostawały. Acz do czasu! Razu jednego Stenka oszczędziła gładkiego młodziana, kramarskiego syna. Ten jakoby uległy oprawcom, ichże zwiódł i uszedł z niewoli. Do Kamienia na książęcą sprawiedliwość poszedł. Tamże ludziska zbrojnych naszykowali, coby chąśników pogubić a skarby na swoją korzyść zagarnąć.
Chocia piraty zaskoczone byli, niezwykle dzielnie stawali i swojej „królowej” bronili. Żywota nie szczędzili. Jednakoż Stenka, salwując się konną gonitwą, pod wody poszła i żywota tam dokonała. Chąśnicy zaś, nie mogąc skarbów swych uchronić, śluzy otwarli i wszystkie te swoje łupy drogocenne potopili na wsze czasy. Złość poniosła kamienicką ciżbę, jako że skarbu unieść nie zdołali. Zasię złości owej upust dając, całe leże piratów poniszczyli, statki potopili a i kanał do morza zasypali.
A wielu jeszcze chciało skarb ten znaleźć, azali nikt go nie naszedł. Po dziś dzień leży gdzie pod tą wyspą na Jeziorze Gardno…
- O dziadku, gadajta dalej – ciekawi my co z tymi skarbami?...
- A wy co ta, nie widzą że dziad śpita? Same na spoczynek trza iść.
--❧--❦--❧--
O chąśnikach i herszcie Stence bajdę dziad za dziełami mistrza pomorskich legend zadał, Janusza Władysława Szymańskiego, oraz wszelakich internetach. Azali nie wierzta jak w słońce, jako że swoje dziad dodać zdolen :)
--❧--❦--❧--
Opis kesza - zielona prepetka.
Kordy leśne - będzie nosić. Więc mocne spojlery.
--❧--❦--❧--
Wszelakie fotosy i insze grafiki autora
![]()
Additional hints
Pictures
Log entries:
2x
0x
1x