Największy na świecie niekomercyjny serwis geocachingowy
GeoŚcieżki - skupiające wiele keszy
Ponad 600 GeoŚcieżek w Polsce!
Pełne statystyki, GPXy, wszystko za darmo!
Powiadomienia mailem o nowych keszach i logach
Centrum Obsługi Geokeszera wybierane przez Społeczność
100% funkcjonalności dostępne bezpłatnie
Przyjazne zasady publikacji keszy
Musisz być zalogowany, by wpisywać się do logu i dokonywać operacji na skrzynce.
stats
Zobacz statystykę skrzynki
/KD/ Legenda o wiecznej lampce - OP9CD9
Czyli jak opat załatwił Bolka
Właściciel: uhuhu
Ta skrzynka należy do GeoŚcieżki!
Zaloguj się, by zobaczyć współrzędne.
Wysokość: m n.p.m.
 Województwo: Polska > dolnośląskie
Typ skrzynki: Tradycyjna
Wielkość: Mikro
Status: Gotowa do szukania
Data ukrycia: 14-05-2021
Data utworzenia: 16-04-2021
Data opublikowania: 14-05-2021
Ostatnio zmodyfikowano: 02-06-2021
53x znaleziona
0x nieznaleziona
1 komentarze
watchers 1 obserwatorów
51 odwiedzających
35 x oceniona
Oceniona jako: znakomita
10 x rekomendowana
Skrzynka rekomendowana przez: Chochlik., freney, kefir, Lumen, norbinorek, RoDaJJ, rredan, rubin, Vilku, Wesker
Musisz się zalogować,
aby zobaczyć współrzędne oraz
mapę lokalizacji skrzynki
Atrybuty skrzynki

Dostępna rowerem  Weź coś do pisania  Przyczepiona magnesem  Miejsce historyczne 

Zapoznaj się z opisem atrybutów OC.
Opis PL

logo

------------------------

Książę Bolesław III Rozrzutny, pan Brzegu i Legnicy, znany był z tego, że lubił dobrze zjeść i wypić. Pewnego razu złamał post, zjadając w piątek aż dziewięć kur. Po niedługim czasie ciężko się rozchorował i uznał, że jest to kara za złamanie postu. Obawiając się rychłej śmierci, wezwał do swego łoża opata cystersów z Lubiąża, prosząc o rozgrzeszenie.

 

Sprytny opat, w ramach pokuty i zadośćuczynienia za grzechy, zażądał dwóch wsi: Olszyny i Włosienia. Były to bogate osady, o które książę Bolko od dawna toczył spory z lubiąskim klasztorem. Wystraszony opowieściami opata o mękach piekielnych, jakie go czekają za złamanie postu, i pewny, że niedługo umrze, przystał na żądania zakonnika. Postawił jednak dwa warunki: że zostanie pochowany w klasztorze w Lubiążu oraz że na jego grobie zawsze będzie płonąć olejna lampka. Gdyby zdarzyło się, że którykolwiek z jego potomków przybędzie do Lubiąża i zauważy, że lampka nie płonie, wówczas mnisi muszą zwrócić obie podarowane wsie. Opat się zgodził.

 

Wkrótce książę Bolesław wyzdrowiał i oczywiście żałował, że ze strachu przystał na propozycje opata, ale nie złamał raz danego słowa. Po jego śmierci następcy księcia czasami niespodziewanie zjawiali się w klasztorze, aby sprawdzić, czy lampka się pali. Jednak mnisi dobrze pilnowali, żeby ogień nigdy nie zgasł i wsie pozostawały w posiadaniu klasztoru.

 

------------------------------

W mojej keszerskiej torbie nie znalazłem niestety lampki z wiecznym ogniem, ale za to udało się zorganizować coś tam kojarzącego się ze światłością i z wiecznością. Weź pęsetę i coś do pisania, koniecznie zachowaj konspirację, inaczej kesz zginie marnie. Powodzenia, dobrej zabawy.

Dodatkowe informacje
Musisz być zalogowany, aby zobaczyć dodatkowe informacje.